Jak zwykle dawno nie pisałem i może już przestanę pisać o tym, że dawno nic nie umieściłem na blogu, inteligentni ludzie i tak zauważą :) Ok do rzeczy...
Tematem, który postanowiłem rozważyć jest słowo honor, a temat ten chciałbym ściśle ukierunkować we sferze politycznej. Często słyszy się owe słowo w m.in. takich wypowiedziach: "ale honorowa Pani", "honorem się uniósł i poszedł", "Bóg, honor, Ojczyzna", "człowiek honoru". Mimo tak istniejącego słowa, które wplata się w nasze wypowiedzi mam wrażenie, iż nie koniecznie każdy obywatel RP w pełni rozumie znaczenie tego słowa.
W Encyklopedii PWN'u te bardzo ważne słowo jest przedstawione w sposób następujący:
honor [łac. < gr.]:
1) godność, której zachowanie jest uwarunkowane realizacją szczególnego rodzaju wartości, np. odwagi, odpowiedzialności, wierności; często są one ujmowane w postaci kodeksów honorowych;
2) poczucie godności osobistej, dobre imię; cześć;
3) honory — dostojeństwa, godności, odznaczenia, a także oznaki czci, poważania, szacunku.
Wydaje mi się, iż słowo to zostało opisane dość szczegółowo, ale zamiarem niniejszego wpisu nie jest jedynie przypomnienie znaczenia tego słowa, a zmierzam do czegoś ważniejszego.
Czy honorowym zachowaniem jest ośmieszanie partii przeciwnych?
Czy ktoś jeszcze pracuje (jako polityk) dla dobra Polski z pobudek ideowych, a nie pieniężnych?
Zapraszam do wyrażania opinii w komentarzach.
